Za jaki okres należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości?

Anna Zaręba-Faracik        21 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Drodzy!!!

Czy mieliście problem, żeby oznaczyć końcową datę do której należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości?

Jeśli tak, to prawdopodobnie zainteresuje Was tematyka jaką zajął się SN w wyroku z dnia 24 stycznia 2017 r. w sprawie o sygn. akt V CNP 17/16.

Z grubsza stan faktyczny dotyczył sytuacji, gdzie na nieruchomości powodów znajdowały się urządzenia przesyłowe o nieuregulowanym stanie prawnym. Przedsiębiorca przesyłowy złożył więc wniosek do sądu o ustanowienie służebności przesyłu, który został rozpoznany pozytywnie.

Właściciele nieruchomości wytoczyli następnie powództwo o przyznanie im wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości przy czym jako datę końcową do wyliczenia roszczenia wskazali datę złożenia przez przedsiębiorstwo wniosku o ustanowienie służebności przesyłu. Po zasądzeniu na ich rzecz odpowiedniej kwoty, właściciele złożyli kolejny pozew, w którym zażądali zapłaty za bezumowne korzystanie od dnia złożenia wniosku przez przedsiębiorcę do dnia uprawomocnienia się postanowienia o ustanowieniu służebności przesyłu.

Sąd I instancji uznał roszczenie i zasądził na korzyść powodów. Natomiast po apelacji przedsiębiorstwa przesyłowego sąd okręgowy zmienił tą decyzję i uznał, że prowadzenie negocjacji pomiędzy stronami, a następnie złożenie wniosku o ustanowienie służebności przez pozwanego tworzy „swoisty pakt”, przez który przedsiębiorca przesyłowy pozostaje w dobrej wierze. Zdaniem sądu, w związku z powyższym, brak jest możliwości dochodzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie już po złożeniu wniosku przez przedsiębiorcę.

Sąd Najwyższy nie podzielił takiego zapatrywania i uznał, że:

„Nie ulega wątpliwości, że tytułem legitymującym przedsiębiorcę przesyłowego do korzystania w oznaczonym zakresie z cudzej nieruchomości jest prawomocne orzeczenie sądu o ustanowieniu na jego rzecz służebności przesyłu, o której mowa w art. 305(1) – 305(4) KC. Orzeczenie takie ma charakter prawotwórczy, tworzy bowiem nowy stosunek prawny między przedsiębiorcą, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia określone w art. 49 KC, a właścicielem obciążonej nieruchomości, uprawniający przedsiębiorcę do korzystania z nieruchomości w granicach określonych przeznaczeniem tych urządzeń”.

Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy stwierdził, że wyrok sądu okręgowego był niezgodny z prawem.

Pozdrawiam serdecznie w piątkowe popołudnie i jednocześnie mała zagadka – kiedy zostało zrobione zdjęcie?

18083887_1410196955713268_694473536_o

Zasiedzenie służebności przesyłu w obliczu jego konstytucyjności

Anna Zaręba-Faracik        20 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Drodzy Czytelnicy, czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak to jest, że do 2008 r. nie było w kodeksie cywilnym regulacji dotyczącej zasiedzenia służebności przesyłu, a sądy i tak w wyrokach uznawały zasiedzenie na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego?

Jak się wydaje nie tylko Wy zadajecie sobie takie pytanie.

W odniesieniu do orzecznictwa, które zostało wykształcone przez SN i sądy powszechne, dopuszczalne jest stwierdzenie, na podstawie art. 292 w zw. z art. 285 kc, zasiedzenia służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu.

W okresie pomiędzy 1 stycznia 1947 r. do dnia 31 grudnia 1964 r. w przepisach funkcjonowała służebność przesyłu. Przedsiębiorca mógł więc nabyć tytuł do korzystania z cudzej nieruchomości na swoje cele.

W okresie pomiędzy 1 stycznia 1965 r. i 3 sierpnia 2008 r. nie występowały przepisy pozwalające na ustanowienie służebności przesyłu.

W roku 2008 dodano w kodeksie cywilnym przepisy 305(1) – 305(4). Jednak jak wyżej wskazano orzecznictwo SN i sądów powszechnych wytworzyło niejako możliwość zasiedzenia przez przedsiębiorstwo przesyłowe służebności odpowiadającej swą treścią służebności przesyłu.

Pozostaje jednak pytanie czy sądy nie poszły za daleko, naruszając jednocześnie Konstytucję i tym samym prawo własności właścicieli.

Trybunał Konstytucyjny ma zająć się rozstrzygnięciem tej sprawy, która jest prowadzona pod sygnaturą akt P 10/16.

Niemniej autor wpisu w całej rozciągłości zgadza się ze stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich, zawartym w jego opinii do sprawy.

Na uwadze mieć należy, że instytucja zasiedzenia powinna opierać się na równowadze praw posiadacza i właściciela nieruchomości. Właściciel musi mieć zapewnioną realną możliwość ochrony swojego prawa własności zagrożonego ewentualnym zasiedzeniem. Utrata własności wynikać będzie z niereagowania na istniejący stan faktyczny. Należy jednak mieć na względzie to, że brak reakcji i konsekwencje z tym związane powinny wynikać z przepisu prawa.

Sam Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 28 października 2003 r. sygn. akt OTK-A 2003/82 wskazał, że dopuszczalność zasiedzenia i skutki z nim związane muszą być uznawane przez ustawę obowiązującą w czasie biegu zasiedzenia. Przesłanka taka nie jest spełniona w sytuacji gdy norma prawna jest wyinterpretowana przez orzecznictwo sądowe, będące w opozycji do literalnej wykładni przepisów. Co więcej RPO w swojej opinii wskazał, że w przypadku twórczej interpretacji prawa przez sądy należy zachować zasadę zaufania do państwa i tworzonego prawa tak aby skutki takiej wykładni nie stanowiły całkowitego zaskoczenia dla właściciela nieruchomości.

Tymczasem praktyka sądowa zupełnie zaprzecza powyższym założeniom. Pozwala bowiem na dokonanie zasiedzenia służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu w sytuacji gdy bieg terminu zasiedzenia zakończył się jeszcze przed wprowadzeniem normy prawnej do obrotu poprzez wykładnię dokonywaną przez SN w odniesieniu do art. 292 i 285 kc. Efektem tego działania jest sytuacja, która spowodowała, że właściciele nieruchomości nie mieli możliwości podjęcia obrony przed zasiedzeniem.

Co więcej wykładnia przepisów dokonana przez SN, de facto, skutkuje wprowadzeniem do systemu prawa rzeczowego trzeciego rodzaju służebności, przy założeniu zasady ograniczonego katalogu tych praw.

To wszystko prowadzi do wniosku, iż właściciele nieruchomości mogli funkcjonować w usprawiedliwionym przekonaniu, że do zasiedzenia nie dojdzie z uwagi na pozostawanie ich w zaufaniu do utrwalonego systemu prawnego.

Podsumowując wyrok Trybunału Konstytucyjnego, jeśli rozstrzygałby na korzyść właścicieli nieruchomości może mieć ogromny wpływ na sytuacje związane z zasiedzeniem służebności przesyłu. Wpływ ten zapewne będzie pozytywny i może dać możliwość wznowienia wielu postępowań.

 

Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości

Anna Zaręba-Faracik        18 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Mając na uwadze kwestię dochodzenia roszczenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości należy pamiętać, iż faktycznie roszczenie to nie może być uzależnione od wystąpienia szkody po stronie właściciela nieruchomości. Do dochodzenia takiego roszczenia wystarczy już to, że przedsiębiorca przesyłowy uszczuplił prawo własności tzn., że posiada cudzą rzecz.

Sąd badając sprawę roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości nie może uzależnić jego istnienia od tego czy właściciel nieruchomości wykazał w jakim zakresie posadowienie urządzeń przesyłowych utrudniło mu osiąganie zysku z takiej nieruchomości. Ostatnia okoliczność ma znaczenie przy ustalaniu wysokości kwoty należnej za bezumowne korzystanie z nieruchomości, nie warunkuje jednak tego czy takie wynagrodzenie się w ogóle należy, czy też nie.

Trzeba także pamiętać o generalnej zasadzie wynikającej z art. 6 kc, który stanowi, że ciężar dowodu spoczywa na osobie wywodzącej z twierdzeń korzystne dla siebie skutki. Stąd w wyroku SN z dnia 3 lutego 2010 r., o sygn. akt II CSK 444/09, wskazano, iż:

„Ciężar dowodu w zakresie okoliczności mających wpływ na wysokość wynagrodzenia opartego już na wskazanych miernikach spoczywa na stronie pozwanej, która, jak wynika z reguły zawartej w art. 6 k.c., wywodzi korzystne dla siebie skutki z udowodnienia okoliczności mających wpływ na obniżenie wynagrodzenia”.

Jeżeli zaś w związku z wybudowaniem urządzeń przesyłowych na nieruchomości właściciel może częściowo z niej korzystać, to wynagrodzenie powinno zostać odpowiednio obniżone.

Nowela specustawy przesyłowej

Anna Zaręba-Faracik        30 marca 2017        Komentarze (0)

W 2015 r. wprowadzono specustawę przesyłową, która miała przyśpieszyć budowę sieci energetycznych o strategicznym znaczeniu. Budowa ta ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Specustawa pozwala wywłaszczyć grunty za „odpowiednim” odszkodowaniem, które jest ustalane w drodze rokowań z wojewodą. Gdy strony nie dojdą do porozumienia odszkodowanie jest określane przez wojewodę w decyzji.

W nowelizacji dopisano do poprzednich linii nową która w teorii może stać się alternatywą dla magistrali Kozienice – Ołtarzew, która została wielokrotnie oprotestowana. Wspomniana magistrala ma wyprowadzić moc z dobudowywanego bloku elektrowni w Kozienicach. W ramach tej inwestycji miałaby nastąpić przebudowa istniejącej linii na dwutorową. Przebudowa ma zapewnić prąd m.in. dla aglomeracji warszawskiej oraz północno-wschodniej Polski.

Trudno powiedzieć na dzień dzisiejszy jaka decyzja zostanie podjęta w odniesieniu do wytyczenia ostatecznego szlaku linii energetycznych. Wiadomo tylko, że nikt nie chce, aby przez jego miejscowość taka linia przechodziła.

Wkrótce Sąd Najwyższy (III CZP 100/16) ma rozstrzygnąć w składzie siedmioosobowym dwa zagadnienia:

„1) Czy uzyskanie na własność przez przedsiębiorstwo państwowe urządzeń przesyłowych, posadowionych na nieruchomościach należących wówczas do Skarbu Państwa, na podstawie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych (Dz.U. z 1991 r., Nr 2, poz. 6) spowodowało uzyskanie przez to przedsiębiorstwo z mocy prawa – jako prawa związanego z własnością urządzeń, – służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu obciążającego te nieruchomości?

2) w przypadku udzielenia odpowiedzi negatywnej na powyższe pytanie, czy przedsiębiorstwo przesyłowe jako posiadacz służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, pozostawało w dobrej czy w złej wierze oraz w jakiej dacie rozpoczął się bieg terminu zasiedzenia tej służebności, na rzecz tego przedsiębiorstwa?”

Wyrok SN będzie miał duże znaczenie, będzie bowiem rozstrzygał czy firmy przesyłowe będą płacić cokolwiek właścicielom gruntu. Z uwagi na skład w jakim będzie rozpatrywany będzie miał moc zasady prawnej i będzie wiążący dla innych sądów.

Więcej na ten temat: http://www.rp.pl/Nieruchomosci

Zrzut ekranu 2017-03-07 o 09.12.59